Katolicy z Polski: musicie poznać te fakty o papieżu Benedykcie XVI

 Autorstwa Andrea Cionci*

*historyk sztuki i włoski dziennikarz

Drodzy Czytelnicy z Polski,

uporządkowaliśmy pewne obiektywne i niepodważalne fakty dotyczące rzekomego reyzgnacji papieża Benedykta XVI. Pojawia się sytuacja absurdalna lub dająca się wyjaśnić tylko przez szokującą, ale spójną hipotezę, zwaną “Planem B”.

Postanowiliśmy przetłumaczyć poniższy tekst na język polski, tak aby ostatni prawdziwie katolicki naród w Europie mógł być o tym poinformowany.

Nasza rekonstrukcja stara się zaoferować możliwie logiczne wyjaśnienie tych faktów. Opiera się ona na pracach różnych prawników, teologów, dziennikarzy i została podjęta przez najbardziej autorytatywnych włoskich watykanistów, przetłumaczona na pięć języków przez międzynarodowe strony internetowe i blogi.

Tymczasem, oto fakty.

Deklaracja rezygnacji papieża Ratzingera z 11 lutego 2013 r. kryje w sobie szereg zagadnień prawnych dotyczących kanonów 124, 332 § 2, 188, 17 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

Począwszy od inwersji między munus a ministerium, poprzez przesunięcie daty rezygnacji, aż do ogólnych wątpliwości: według różnych kanonistów zrzerezygnacja jest aktem całkowicie nieważnym.

Nie mówiąc już o instytucji tak zwanego “papieża emeryta”, radykalnie kwestionowanej – jednogłośnie – przez uczonych o międzynarodowej renomie (Boni, Fantappié, Margiotta-Broglio, de Mattei…): papież emeryt nie istnieje, a raczej pokrywa się z papieżem.

Benedykt XVI przez osiem lat powtarza, że “jest jeden papież”, nigdy nie wyjaśniając, który z nich. Udowodniono, że Vatican News przypisał Benedyktowi XVI cudzysłów “papież jest jeden i jest nim Franciszek”, podczas gdy słowa te należały do dziennikarza Massimo Franco z Corriere della Sera.

Benedykt XVI zachowuje białą szatę i usprawiedliwia się w książce Seewalda Ostatnie rozmowy, mówiąc, że było to “praktyczne rozwiązanie, ponieważ nie miał innego ubrania”. Zachowuje on inne prerogatywy pontyfikalne, takie jak P.P. po imieniu papieskim (Pater Patrum) i możliwość udzielania błogosławieństwa apostolskiego. W swoich książkach-wywiadach używa majestatycznej liczby mnogiej. Mieszka w Watykanie i wypowiada się na poważne tematy doktrynalne.

Zwróciłem uwagę na to, że w jego pisemnych oświadczeniach z ostatnich ośmiu lat zawsze występuje naukowa i wystudiowana dwuznaczność: każde jego zdanie można interpretować na dwa różne i odzwierciedlone sposoby (jeden przeciwny drugiemu).  Jak wtedy, gdy mówi: “Moim fanom jest przykro z powodu mojego wyboru, ale ja jestem spokojny i mam spokój z samym sobą”.

Zdanie, które można interpretować na dwa różne sposoby, także zgodnie z hipotezą, o której napiszę poniżej. 

W Deklaracji rezygnacji znajdują się dwa poważne błędy w języku łacińskim i około 20 innych niedoskonałości, które zostały natychmiast zdemaskowane w prasie przez wybitnych łacinników, takich jak Luciano Canfora i Wilfried Stroh.

W 2016 r. papież Ratzinger oświadczył Corriere della Sera to, co zostało już napisane w “Ultime conversazioni”, książce, w której wywiad przeprowadził Peter Seewald, a mianowicie, że on we własnej osobie napisał Declaratio po łacinie w ciągu dwóch tygodni, ponieważ “bardzo dobrze zna łacinę i nie chciał popełnić błędów, pisząc po włosku.” Dokument przeszedł w tajemnicy papieskiej przez Sekretariat Stanu – pisze Ratzinger – który również “udoskonalił styl”.

Ostatnim odkryciem jest to, cytowane zawsze w “Ostatnich rozmowach” Petera Seewalda: 

Pytanie Seewalda: “Czy istniał wewnętrzny konflikt w związku z Twoją decyzją (o dymisji)?”

Odpowiedź papieża Ratzingera: “To oczywiście nie jest takie proste. Od tysiąca lat żaden papież nie podał się do dymisji, a nawet w pierwszym tysiącleciu był to wyjątek: z tego względu podobna decyzja musi być długo rozważana. Dla mnie jednak wydawało się to tak oczywiste, że nie było w tym bolesnego konfliktu wewnętrznego.”

I tak oto, w pierwszym tysiącleciu abdykowało sześciu papieży, a w drugim tysiącleciu czterech. Jak to jest możliwe? Benedykt XVI wie o tym bardzo dobrze, bo w 2009 roku poszedł pomodlić się przy grobie papieża Celestinus V, który abdykował w 1294 roku. Ratzinger może zatem odnieść się poprzez słowo “rezygnacja” jedynie do tych kilku papieży, którzy w pierwszym tysiącleciu byli zmuszeni do rezygnacji nie z munus petrinum, ale jedynie ministerium, praktycznego sprawowania władzy, ponieważ zostali wyparci przez antypapieży. W omawianym przypadku jednym z nich mógłby być Benedykt VIII, wypędzony przez antypapieża Grzegorza VI i dlatego tymczasowo zmuszony do rezygnacji z ministerium, zanim został przywrócony na tron jako prawowity papież. W rzeczywistości papież Benedykt w Declaratio rezygnuje jedynie z ministerium, a nie z munus, jak wymagałby tego kanon 332.2. Zatem, o ile nie poda innego wyjaśnienia, mówi nam on, że nadal jest papieżem, choć bez praktycznego sprawowania władzy. W rzeczywistości, w książkach Seewalda mówi się o abdykacji (Abdankung) tylko w przypadku papieży, którzy rzeczywiście abdykowali, podczas gdy w przypadku Benedykta XVI mówi się tylko o rezygnacji (Ruecktritt).

Jak można wyjaśnić te wszystkie dziwne i absurdalne fakty?

Istnieją tylko dwie hipotezy:

1) Papież Ratzinger nie zna dobrze łaciny, nie pamięta nic z historii Kościoła i praktycznie nie zna prawa kanonicznego, pomimo faktu, że on sam osobiście wprowadził dychotomię między munus i ministerium do prawa kanonicznego w 1983 r. wraz z Janem Pawłem II. Z czystej osobistej próżności, Benedykt upiera się przy noszeniu białej szaty i udawaniu papieża, nie będąc już papieżem, pozostając całkowicie obojętnym na udrękę i wątpliwości, które ogarniają tak wielu wiernych co do tego, kim jest papież. Trzeba też przyznać, że papież Ratzinger jest też nieco złośliwy i “bawi go” pozostawianie cienia wątpliwości co do tego, kto jest papieżem, utrudniając pracę swojemu następcy.

2) Jak to najpierw stwierdził teolog ksiądz Alessandro Minutella już od 2015 roku, a następnie potwierdziła jurysta Estefania Acosta w swoim traktacie “Benedykt XVI: papież emeryt? ” i od brata Alexisa Bugnolo, dziwne i nielogiczne zachowanie Benedykta XVI w ciągu następnych ośmiu lat jest przez niego celowo utrzymywane, abyśmy zrozumieli, że papież jest jeden i tylko on nim jest, ponieważ sam dobrowolnie zadbał o to, aby jego rezygnacja była prawnie nieważna. A to po to, aby pozwolić modernistycznemu Kościołowi ujawnić się, dać się poznać, ale potem zostać unieważnionym przez jedno tchnienie, gdy tylko odkryje się nieważność jego rezygnacji.  Wiadomo, że w 2012 r. był już pozbawiony władzy (do tego stopnia, że prezes IOR, Gotti Tedeschi, został wyrzucony bez wiedzy papieża), wiadomym jest z biografii cardynała Danneels’a, że jego wrogami byli kardynałowie mafii z San Gallo, do której kard. Bergoglio był mistrzem. Zgodnie z teorią tzw. “Planu B”, Benedykt XVI przekazał historii i prawu kanonicznemu nieważną rezygnację, aby oddzielić “pszenicę od plew” i doprowadzić do oczyszczającej Kościół schizmy. Włoski filozof Giorgio Agamben jest przekonany, że prawdziwym powodem jego rezygnacji było pragnienie obudzenia świadomości eschatologicznej. Rezygnacja byłaby prefiguracją separacji między “Babilonem” i “Jerozolimą” w Kościele. Zamiast angażować się w logikę utrzymania władzy, poprzez swoją rezygnację Ratzinger podkreśliłby duchowy autorytet, przyczyniając się tym samym do jego wzmocnienia. Teraz dopiero okaże się, kto opuści stolicę.

To szokująca teza, zdajemy sobie z tego sprawę. Poniżej poukładaliśmy wszystkie elementy puzzla od samego początku. Każdy paragraf posiada artykuł uzupełniający, który weryfikuje każdą kwestię. (Będziecie mogli przetłumaczyć go za pomocą jakiegoś automatycznego tłumacza, takiego jak Deepl.com). Czekamy na kogoś, kto będzie w stanie ułożyć je w inny sposób, ale te kawałki będą musiały dobrze do siebie pasować. W rzeczywistości bardzo trudno jest argumentować, że wszystkie pozorne niezdarności, niedbałość, niekonsekwencje Ratzingera, które – przypadkowo – wszystkie prowadzą do tego samego punktu, (tj. że nadal pozostał papieżem pod każdym względem) są tylko wynikiem przypadku. Jest to kwestia obliczania prawdopodobieństwa.

Nie mamy z góry przyjętych stanowisk, ułożyliśmy jedynie fakty zgodnie z logiką. Do was należy ocena i, ewentualnie, użyteczne zakwestionowanie.

Nie można jednak dalej udawać, że ta kwestia nie istnieje. Jeśli Benedykt nie zrzekł się ważnie, konklawa w 2013 roku byłaby nieważna, Franciszek byłby antypapieżem, a cała linia jego następców byłaby antypapieżami. Tak więc Kościół katolicki byłby skończony na zawsze, przynajmniej taki, jakim go znamy, chyba że zostanie rzucone światło na rezygnację Benedykta. Sprawa jest niewygodna, zdajemy sobie z tego sprawę, faktem jest że wszyscy uciekają, gdy tylko się o niej wspomina, ale który poważny dziennikarz może wziąć na siebie odpowiedzialność milczenia w obliczu tak sensacyjnych, niewytłumaczalnych dowodów? Katolicy jeszcze mniej, a ludze kościoła są zobowiązani przez wyraźny kanon do poszukiwania prawdy i jej głoszenia.

Uważamy, że warto stawić czoła tej kwestii i wyjaśnić ją, również po to, by chronić wiarygodność Franciszka i jego następców. W końcu czego tu się bać, skoro wszystko jest w porządku?

Ostatnią nadzieją jest to, że kraj Jana Sobieskiego i św. Jana Pawła II podejmie działania, aby raz na zawsze wyjaśnić tę kwestię.

Możliwa rekonstrukcja “planu B” papieża Benedykta XVI.

Nieważna rezygnacja celowa: badamy tezę adwokata Acosty i różnych teologów

  1. Niewygodny papież

“Módlcie się, abym nie uciekł przed wilkami” – tak Benedykt XVI wzywał katolików na początku swego trudnego pontyfikatu w 2005 roku. Świat zresztą natychmiast zwrócił się przeciwko niemu: Kościół katolicki sprzed 16 lat, ze swoją dwumilenijną wiarą, swoją tożsamością i swoimi zasadami moralnymi, stanowił ostatnią przeszkodę w realizacji szeregu globalistyczno-progresywnych żądań.

Po wysoce kontrowersyjnym przemówieniu w Ratyzbonie (2006), które zamknęło drzwi dla jakiegokolwiek synkretyzmu religijnego, i po motu proprio Summorum Pontificum (2007), którym Ratzinger “przywrócił” Mszę w języku łacińskim, dając tym samym żywotny powiew świeżości Tradycji, wewnętrzna opozycja modernistycznego kleru – skupiona wokół lobby kardynałów znanego jako “Mafia z St. Gallen” – była teraz rozwścieczona i zdeterminowana, by przeszkadzać mu aż do doprowadzenia go rezygnacji, co zostanie dokładnie opisane przez Cardynała Danneels’a (jednego z członków “Mafii”) w swojej autobiografii z 2015 roku.

  1. Annus horribilis

W 2012 roku sytuacja staje się nie do zniesienia: już zbyt wiele osób w Watykanie bojkotuje papieża, nie będąc mu posłusznymi, pokorny papież-teolog nie może nikomu ufać do tego stopnia, że nawet jego kamerdyner kradnie dokumenty z jego szuflad, a słynny skandal Vatileaks uwypukli ostrą wojnę między frakcjami w Kościele, a nawet wymyśli plan jego fizycznej eliminacji. Prezes IOR, Gotti Tedeschi, zostanie wyrzucony bez wiedzy Razingera, jak wynika z doniesień prasowych. Ale te rewelacje będą grać na korzyść Ratzingera, jak zobaczymy, poprzez uwydatnienie kontekstu, w którym będzie on musiał wybrać swoją ostatnią deskę ratunku (extrema ratio).

Wszystkie media, poza tym, są przeciwko niemu, przedstawiając go jako ponurego obskuranta, masakrując go poprzez przywoływanie prawdziwych lub rzekomych skandali pedofilskich (które teraz w magiczny sposób zniknęły).

  1. Nadchodzi czas na “Plan B”

Z Kościołem całkowicie przeistoczonym przez globalistyczny modernizm i poddanym międzynarodowej presji, Benedykt decyduje się na ostateczny ruch mający na celu “oczyszczenie nie tylko w małym świecie Kurii, ale w całym Kościele”, jak sam wyjaśnił dziennikarzowi Peterowi Seewaldowi.

“Plan B” zaplanowany od wielu lat właśnie w obliczu ataku na papiestwo z wewnątrz Kościoła, zapowiadanego przez wiele proroctw i przez trzecią tajemnicę fatimską, o której Ratzinger był jednym z niewielu poinformowanych.

Papież organizuje więc coś, co można by strategicznie określić jako “plan oszustwa”, z “fałszywym celem” i “fałszywą rezygnacją”, aby odzyskać motywację autentycznie katolickiego ludu i definitywnie unicestwić wrogie siły w łonie Kościoła. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26771800/papa-ratzinger-terzo-segreto-fatima-ipotesi-specchio.html

  1. “Fałszywy cel”: ministerium

Plan opiera się na rozwiązaniu wprowadzonym w 1983 r., gdy urząd papieski został podzielony – przez Jana Pawła II i kard. Ratzinger’a – na pojemnik i treść, munus i ministerium, czyli na boski tytuł i praktyczne sprawowanie władzy.

I właśnie to ostatnie jest prawdziwym prawniczym “fałszywym celem” prawnym, który należy zaoferować jego wrogom: zrzeczenie się ministerium, a nie munus, byłoby jak wmawianie ludziom, że szlachcic, hrabia, traci tytuł tylko dlatego, że rezygnuje z zarządzania swoimi dobrami. Wcale nie: hrabia zawsze pozostaje hrabią nawet bez ziemi i odwrotnie, administrator nie może zostać hrabią tylko poprzez zarządzanie majątkiem. Munus i ministerium nie są równoważne, nawet w językach obcych Watykan przetłumaczy to jednym słowem.

Tak więc, po dwóch tygodniach pracy, w styczniu 2013 roku, Ratzinger przygotował Declaratio, oświadczenie po łacinie liczące zaledwie 1700 znaków, w którym odwrócił te czynniki, zgodnie z “techniką lustra”: zamiast zrzec się munus, urzędu papieża, ponieważ ministerium (praktyczne sprawowanie urzędu) stało się dla niego męczące, ogłosił, że chce zrobić coś odwrotnego: zrzec się ministerium, ponieważ sprawowanie munus stało się dla niego męczące. Prawdziwa gra słów, ale z prawnego punktu widzenia mogłoby mu to pozwolić, co najwyżej, na mianowanie biskupa wikariusza, ale na pewno nie na rezygnację z funkcji papieża, którą to rolę zachowuje jako fundamentalny munus. (Istnieje co najmniej 5 publikacji na ten temat). TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26411995/un-testo-giuridico-della-avvocatessa-estefania-acosta-racconta-dimissioni-appositamente-scrite-invalide-da-benedetto-xvi-che.html

  1. Powołanie do 28 lutego, godz. 29.00

Co więcej, Benedykt odkłada zrzeczenie się ministerium, wyznaczając je na 28 lutego, to dlatego kard. Sodano, zaraz po swojej Declaratio, bardzo wyraźnie daje do zrozumienia kardynałom, niemal obsesyjnie, że pozostanie papieżem do 28-go*. Ale to nie wszystko: Ratzinger podaje również “godzinę X”, od której nie będzie już papieżem, godzinę 29:00. To oczywiście literówka: chciał napisać 20.00, i faktycznie zostanie to poprawione, ale gazety będą przytaczać błąd, którym on podkreśla, jak ważna będzie ta niedogodna pora, kiedy ludzie zwykle jedzą kolację. *QUI

  1. Papież emeritus jest papieżem

Czy zostanie ponownie kardynałem? Nie: później sprecyzuje, że zostanie “papieżem emerytem”, odnosząc się do faktu, że od lat 70-ych prawo kanoniczne pozwala emerytowanym biskupom pozostać biskupami – na poziomie sakramentalnym – stając się “emerytami”, czyli pozostawiając jedynie swoje funkcje praktyczne. W przypadku papieża, jednak, nie ma wymiaru sakramentalnego, ale jest wymiar ponadsakramentalny, który dotyczy urzędu, którego nikt na ziemi nie ma mocy zmienić ani podzielić. Tak więc ten, kto rezygnuje z urzędu papieskiego, nie może pozostać papieżem w żaden sposób, a papież, który rezygnuje tylko częściowo, w rzeczywistości, pozostaje papieżem we wszystkich intencjach i celach. Benedykt to wie, ale jego przeciwnicy nie. Ratzinger zatem celowo użył sztuczki “papieża emeryta”, wyrażenia nigdy nie wymienionego w Prawie Kanonicznym, aby utrzymać się na stanowisku papieża, a w międzyczasie pozostawić otwarte pole dla swoich wrogów.

TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26732422/papa-ratzinger-ein-leben-nuova-versione-fatti-dimissioni-volontariamente-invalidate.html

  1. Utrzymuje białą szatę

Oto dlaczego, konsekwentnie, Benedykt zachowuje białą szatę, choć pozbawioną peleryny i przepasania, symbol dwóch praktycznych funkcji, których tylko faktycznie się wyrzekł: administrowania łodzią Piotrową i głoszenia Ewangelii. Watykańskiemu dziennikarzowi Tornielli, który zapytał go, dlaczego nie założył czarnej sutanny jako kardynał, odpowiedział, usprawiedliwiając się, że było to “rozwiązanie wybitnie praktyczne, biorąc pod uwagę, że nie miał do dyspozycji żadnego innego ubrania”. Fakt ten wzbudzi również w ostatnich czasach społeczne napiętnowanie kard. George’a Pell: “Papież, który zrezygnował, nie powinien nosić bieli i nie powinien publicznie nauczać. Może nie zrezygnował?

TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26620895/benedetto-xvi-veste-bianca-senza-fascia-mantella-perche.html?fbclid=IwAR1UulaYNj1LRJL-DZZU-wMp1ku38bofoIkdQ1HAWx7Apk15K5mBQimBBBQ i TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25518841/cardinale-george-pell-benedetto-xvi-torni-cardinale-questione-talare-bianca.html

  1. Chciwość mafii z St. Gallen

Ratzinger dobrze zna swoich przeciwników, wie, że są oni chciwi władzy od lat 90-tych, kiedy to brali udział w tajnych spotkaniach w szwajcarskim mieście San Gallo. Nie jest przypadkiem, że w tych właśnie latach papież Wojtyła wydał konstytucję apostolską Universi dominici gregis, która automatycznie ekskomunikowała każdego kardynała winnego manewrów przedkonklawe. Ratzinger wie, że znajomość łaciny i prawa kanonicznego jego wrogów jest gorsza niż jego własna, i że w obliczu jego pozornej kapitulacji nie byliby zbyt subtelni. Przyjęliby każdy dokument mówiący o rezygnacji za pewnik.

W rzeczywistości, po Declaratio, mafia z San Gallo sięga gwiazd i każe watykańskiemu biuru prasowemu natychmiast ogłosić, że “papież złożył rezygnację”. Zaczyna realizować się to, co “przepowiedział” Ratzinger w końcowej części Declaratio, gdzie oświadczył, że rezygnuje z ministerium, ABY (“ut”) “od 28 lutego Stolica Piotrowa będzie nieobsadzona i będzie musiało być zwołane przez tych, którzy są do tego kompetentni, Konklawe dla wyboru nowego Pontefix Najwyższego”.

  1. Błędy łacińskie

Gra jest jednak subtelna: istnieje ryzyko, że kwestia prawna, na której opiera się cały plan B, zostanie wkrótce zapomniana. Dlatego w Declaratio Benedykt zawarł kilka niekonsekwencji, które będą podtrzymywać w czasie żywą uwagę o nieważności dokumentu: przedewszystkim dwa rażące błędy w języku łacińskim: “pro ecclesiae vitae” (potem poprawione przez Watykan) i jeden wymówiony również słownie dokładnie na słowie kluczowym: “ministerio” połączone z “commissum“, podczas gdy powinien to być przymiotnik “commisso“. Znowu literówka w godzinie: 29.00 zamiast 20.00. Błędy popełnione celowo, jak również w celu dalszego unieważnienia rezygnacji jako nie napisanej “rite manifestetur“, tzn. “właściwie”, jak tego wymaga Kodeks Prawa Kanonicznego (Kan. 332, § 2), w sposób szczególny by skupić uwagę na dwóch głównych węzłach prawnych fałszywej rezygnacji: zrzeczenie się ministerium i odroczenie zrzeczenia się. Plan się udaje: błędy w składni zostają natychmiast uznane za “niedopuszczalne” przez latynistów, takich jak Luciano Canfora i Wilfried Stroh, a także przez Kardynała Ravasi, i odbije się pewnym echem w prasie, wraz z literówką w godzinie. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26637606/ratzinger-benedetto-xvi-errori-latino-dimissioni-corriere-esperto-latinista-ennesimo-indizi.html Błędy wynikające z pośpiechu? Niemożliwe: Ratzinger potrzebował dwóch tygodni na napisanie Declaratio, które zostało również z pełną łatwością zweryfikowane przez Sekretariat Stanu pod pieczęcią tajemnicy papieskiej.  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26758114/ratzinger-dimissioni-nuovi-dettagli-errori-declaratio-correzione-segreteria-stato-refusi-orario-ore-29.html

  1. Pożegnanie o 17.30

Nadszedł więc 28 lutego, Benedykt wykonał teatralny lot helikopterem (miał powiedzieć Seewaldowi, że to część “scenariusza”), aby wszyscy mogli zobaczyć, jak opuszcza Watykan, a o 17.30 pojawił się na balkonie Castel Gandolfo, aby pożegnać się ze światem. Nieprzypadkowo wybrał godzinę 20:00, kiedy wszyscy jedli kolację, co dało mu motywację, by uprzedzić pożegnanie o 17:30. Z Castel Gandolfo precyzuje: “Będę papieżem do godziny 20.00, potem już nie”.

Potem się wycofuje, nadeszła godzina 20.00, ale nie podpisał żadnego dokumentu, ani niczego innego publicznie nie zadeklarował. Usprawiedliwia się, mówiąc, że od godziny 17:30 nie jest już papieżem, zaczynając od publicznego pożegnania. Błąd: ponieważ od 17:30 do 20:00 jest on nadal papieżem, mógł bardzo dobrze zmienić zdanie, a zatem jego zrzeczenie się ministerium, już bezużyteczne dla celów rezygnacji z funkcji papieża, musiałoby koniecznie zostać potwierdzone albo podpisem, albo inną publiczną deklaracją. Ale tak się nie dzieje. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26613561/ratzinger-dimissioni-sempre-annunciate-mai-ratificate-carlo-pace-spiega.html?fbclid=IwAR0Dc5T82uWN6UbK_2yKu5epxQ8VQwVUZppYDS5GJLiICjgIY09CnkVoim8

  1. Koncentrat unieważnienia prawnego

Podsumowując, jego Deklaracja Rezygnacji jest absolutnie nic nie warta jako dymisja, ponieważ nie można zrzec się tytułu boskiego pochodzenia, zrzekając się administracji, a co więcej, taka rezygnacja, napisana nie prawidłowo, nie jest nawet ratyfikowana. Według niektórych kanonistów, wyrzeczenie musi być tak samo równoczesne jak wybór. Gigantyczny żart. W rzeczywistości Benedykt przyzna za Seewaldem, że wybór 11 lutego na Deklarację połączył “wewnętrznym ogniwem” święto Matki Bożej z Lourdes, święto św. Bernadetty, jego urodzin i… pierwszy poniedziałek karnawału. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26699363/ratzinger-sottotesto-libro-intervista-ultime-conversazioni-peter-seewald.html

  1. Mafia z San Gallo wybiera antypapieża

Tylko nieliczni zauważają niekonsekwencje, a mafia z San Gallo jedzie dalej jak pociąg. W końcu, 13 marca, poprzez popychankę, z piątym nieprzepisowym głosowaniem, udało im się wybrać swojego mistrza, jezuitę kardynała Bergoglio, który już wcześniej był bardzo nielubiany w Argentynie za swoje metody i doktrynalne ekstrawagancje. W ten sposób nowy papież zostaje ogłoszony światu. Franciszek wyszedł, bez czerwonej peleryny, w towarzystwie Kardynała Danneels’a: jego styl jest bardzo swobodny i w krótkim czasie, dzięki mediom sponsorowanym przez znane potęgi, natychmiast zdobywa entuzjastyczną przychylność tłumów. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/22269917/bergoglio_papa_francesco_ratzinger_teologia_modernisti_tradizionalisti_strategia_concilio_vaticano_teologia.html

  1. Rozpoczyna się transformacja katolicyzmu

Natychmiast rozpoczyna stopniowy demontaż doktryny katolickiej, aby dostosować ją do pojemnika nowej uniwersalnej religii dla Nowego Porządku Świata, projektu otwarcie popieranego przez Bergoglio w wywiadzie dla La Stampa z 15 marca 2021 roku. “Zmarnowalibyśmy kryzys, zamykając się w sobie. Zamiast tego, budując nowy porządek świata oparty na solidarności…”.

W końcu nie ma się czemu dziwić: skoro Ratzinger nigdy nie ustąpił, to Bergoglio jest antypapieżem. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23334769/ratzinger-rinuncia-invalida-sospetti-esilio-ratisbona-gaffe-comunicative-nuovo-ordine-mondiale-avvenire-scola-massoneria.html

  1. Benedykt nadal jest papieżem

Podczas gdy część zwykłych katolików (pogardliwie nazywanych przez główny nurt “tradycjonalistami”) zaczyna reagować przeciwko Bergoglio (a niektórzy nawet przeklinają Ratzingera), papież Benedykt XVI nadal zachowuje się jak papież we własnej osobie, choć bez niektórych praktycznych funkcji swojej władzy. Oprócz zachowania białej szaty, nadal mieszka w Watykanie, używa majestatycznej liczby mnogiej, podpisuje się Pontifex Pontificum i udziela apostolskiego błogosławieństwa.

W rzeczywistości, mimo że Ratzinger skutecznie zrezygnował z administrowania łodzią Piotrową, pojawia się od czasu do czasu, podpisuje kilka książek, pisze, modli się, udziela wywiadów, poprawia Bergoglio w kwestii celibatu księży, (mimo że wkrótce potem wykorzenią jego ulubioną winnicę).  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/22458850/papa_benedetto_emerito_aborto_gay_catechismo_chiesa.html

  1. Dwuznaczność “naukowa”

We wszystkich wywiadach Ratzinger zachowuje niski profil, a przede wszystkim absolutną, naukową ambiwalencję w słowach. Nigdy nie mówi, że zrezygnował z funkcji papieża, ani nie mówi, że papieżem jest Franciszek, ale przez osiem lat, granitowo, powtarza, że jest tylko jeden papież. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26597971/scritto-di-benedetto-xvi-completo-come-leggere-piu-attentamente-un-significato-opposto-il-papa-e-lui-bergoglio-e-solo-cardi.html

  1. Wymuszanie na prasie głównego nurtu

Jednomyślność chce za wszelką cenę twierdzić, że ten jeden istniejący papież, o którym mówi Benedykt, to Franciszek, więc zrównane z nią gazety starają się budować narrację na jego cytatach, próbując nimi manipulować. Nawet Vatican News z 27 czerwca 2019 r. posuwa się do tytułu: “Benedykt XVI: papież jest jeden, Franciszek”, podając zamiast tego tylko osobistą myśl Massimo Franco z Corriere della Sera TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26391704/papa-ratzinger-benedetto-xvi-da-otto-anni-tentano-fargli-dire-quello-che-non-vuole.html

  1. Mafia z San Gallo ujawnia się

Podczas gdy Bergoglio rozprzestrzenia się ze swoim nowym ultra-modernistyczno-światowym Kościołem, w 2015 roku “głęboki Kościół”, jak określiłby go biskup Viganò, popełnia wielki błędny krok: kardynał Godfried Danneels, prymas Belgii i trzon mafii z San Gallo (do tego stopnia, że pojawił się z Bergoglio w dniu wyborów), szczerze wyznaje w jednej swojej autobiografii, jak modernistyczne lobby dążyło do tego, by zmusić Benedykta do rezygnacji i zaproponować na jego miejsce kardynała Bergoglio. Wypowiedzi te potwierdzają to, co już wcześniej stwierdził dziennikarz Austen Ivereigh, wywołując ogromne zakłopotanie, ale nie są zaprzeczane. Książka Danneelsa sprzedawała się jak ciepłe bułeczki (ostatni używany egzemplarz sprzedano na Amazonie za 206 euro), ale druk nie został wznowiony ani przetłumaczony na język włoski. Belgijski kardynał zniknął ze sceny i zmarł cztery lata później.  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25566325/don-minutella-pietro-dove-sei-pamphlet-teologo-massimo-franco-enigma-papa-francesco.html

  1. Obrona bp. Sciacca

W sierpniu 2016 roku, Mons. Giuseppe Sciacca, czołowy watykański kanonista, w wywiadzie przeprowadzonym przez Andrea Tornielli, twierdził, że rezygnacja Ratzingera była ważna, ponieważ munus i ministerium dla papieża są niepodzielne. Według innych kanonistów, nie jest to prawdą, a jeśli już, to jest to cel własny, który dokładnie pokazuje, że Ratzinger nie mógł abdykować, zrzekając się jedynie ministerium. W rzeczywistości, historia papieży w pierwszym tysiącleciu pokazuje, że mogą oni czasami abdykować z władzy, pozostając papieżami, zwłaszcza z powodu antypapieża.

  1. Odpowiedź Benedykta dla Corriere 

Trzy tygodnie później, w zawoalowanej odpowiedzi, Ratzinger opublikował w Corriere list, będący streszczeniem ostatniego wywiadu z Peterem Seewaldem, “Ostatnie rozmowy”, w którym zaczął od stwierdzenia mówiąc, że on sam jest doskonałym łacinnikiem i że napisał Declaratio własnoręcznie po łacinie, aby nie popełnić błędów.

Absurdalne, skoro błędy zostały publicznie skorygowane przez znanych łacinników zaraz po Declaratio. Jest to jeden z wielu znaków pozornej niekonsekwencji, które Benedykt celowo wysyła na zewnątrz, aby zwrócić uwagę na prawne węzły “rezygnacji”. Ale cały wywiad dla Corriere można zinterpretować odwrotnie.  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26637606/ratzinger-benedetto-xvi-errori-latino-dimissioni-corriere-esperto-latinista-ennesimo-indizi.html?fbclid=IwAR1Jm-1GluspiF0CguRNQjOgamNennUXexVwkGO3RikdQfX1p9SWRer__ks

  1. Pierwsze wyniki planu B

Jednak już trzy lata później, w 2019 r., subtelne zabiegi Benedykta XVI przynoszą pierwszy rezultat: włosko-amerykański franciszkanin brat Alexis Bugnolo, wybitny latynista i ekspert co do prawa kanonicznego, rozumie, że łacińskie błędy w Declaratio zostały wprowadzone celowo, aby zwrócić uwagę na dokument kanonicznie nieważny. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23247982/benedetto-xvi-ratzinger-rinuncia-bergoglio-declaratio-2013-dimissioni-abdicazione-munus-ministerium-bugnolo.html

Libero oferuje wyłączność na tę interpretację, która obiega cały świat, ale w odpowiedzi, z Watykanu przychodzi tylko milczenie i obelgi ze strony dziennika włoskich biskupów Avvenire, który nazywa nas “imbecylami”. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23298928/silenzio-declaratio-rinuncia-papa-benedetto-ratzinger-cei-insulti-fra-bugnolo-munus-ministerium-invalidita-diritto-canonico.html

  1. Bergoglio za bardzo pociąga za sznurek

Cyasz dojrzewają, tymczasem Franciszek eksponuje się coraz bardziej: intronizuje Pachamamę w Bazylice Świętego Piotra, inauguruje nowe litanie loretańskie z Maryją “ulgą dla migrantów”, deklaruje się jako zwolennik związków cywilnych, zmienia Ojcze nasz, wstawia do mszału rosę wspólną dla kultury ezoteryczno-masońskiej, ustawia dziwną szopkę na Placu Świętego  Piotra dziwną ezoteryczną szopkę, z rogatą postacią z czaszką na hełmie, krótko mówiąc, nacięga zbytnio sznur, tak bardzo, że znany watykanista Aldo Maria Valli opublikował szokujący artykuł zatytułowany “Rzym jest bez papieża”. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25873974/sacrifici-umani-studiosi-spiegano-tutto-su-pachamama.html  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23355254/papa-francesco-maria-sollievo-migranti-litanie-sfregio-oppositori.html  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25013391/birra-fast-food-applaudono-dichiarazioni-bergoglio-unioni-civili-alcol-e-cibo-spazzatura-provocano-milioni-di-morti-nel-mond.html  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25354748/nuovo-messale-bergoglio-domenica-prossima-in-vigore-politicamente-corretto-contro-teologia-san-tommaso-rugiada-massoneria-al.html  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25534079/guerriero-presepe-castelli-a-san-pietro-ha-corna-e-un-teschio-in-fronte-media-censurano-pubblico-inferocito-insulti-social.html  TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26278178/aldo-maria-valli-roma-senza-papa-

  1. Kurier podejmuje działania naprawcze

Panika w Santa Marta: Massimo Franco z Il Corriere przyjeżdża, aby przeprowadzić wywiad z Ratzingerem i zatamować przeciek. Benedykt XVI udziela serii kolejnych perfekcyjnie dwulicowych odpowiedzi: mówi, że “jego nieco fanatyczni przyjaciele nie zaakceptowali jego wyboru, którego dokonał w sposób wolny, on jest w pokoju z samym sobą i jest tylko jeden papież”. Franco interpretuje jego wypowiedzi jako: “Zrezygnowałem chętnie z funkcji papieża; moi fani nie mają racji, uważając mnie za papieża; papież jest tylko jeden i jest nim Franciszek”. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26378596/benedetto-xvi-intervista-corriere-della-sera-papa-uno-solo.html

  1. Wyraźny podtekst Benedykta

W rzeczywistości sens słów Ratzingera mógłby być również następujący: “Moi przyjaciele nie zrozumieli, że oszukuję modernistów i zrobiłem to z pełną świadomością, dlatego jestem spokojny o swoje sumienie. Papież jest jeden i to ja nim jestem”. Ta historia o tym, że papież jest tylko jeden, ale nigdy nie wiadomo który, staje się już zbyt powtarzalna i skłania nas do sprawdzenia poprzednich wywiadów. Pojawia się skrupulatna i “naukowa” dwuznaczność, która trwała przez lata.     TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26378596/benedetto-xvi-intervista-corriere-della-sera-papa-uno-solo.html

  1. Mianowanie “ambasadora

Tak więc, aby zareagować na zwykłe nieporozumienia z Corriere i zachęcić tych, którzy podążają właściwą drogą, papież Benedykt, kilka dni później, przyjmuje prezesa organizacji charytatywnej i mianuje go “ambasadorem” (nawet chociażby duchowo). Choć na poziomie symbolicznym, jest to jednak akt panującego papieża. Kolejny wyraźny sygnał dla “swoich”. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26582795/ratzinger-benedetto-xvi-visita-ignorata-lorenzo-festicini-ambasciatore.html

  1. Rozumiesz grę w lustro

Z wywiadów z Corriere przechodzimy do lektury książek z wywiadami Petera Seewalda i odkrywamy, że wszystkie one mają przeciwstawny i spójny podtekst. Każde zdanie skonstruowane jest z naukową wprawą, by odsłonić – często ze smakowitą ironią – rzeczywistość nieważnej rezygnacji tym, którzy chcą ją zrozumieć.    TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26699363/ratzinger-sottotesto-libro-intervista-ultime-conversazioni-peter-seewald.html  i TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26732422/papa-ratzinger-ein-leben-nuova-versione-fatti-dimissioni-volontariamente-invalidate.html

  1. Jeden z nich odkrywa bardzo wyraźne odniesienie historyczne: Benedykt VIII

Fundamentalny szczegół wyłania się, gdy w “Ostatnich rozmowach” w 2016 roku Benedykt XVI, za zawoalowanym, ale bardzo precyzyjnym odniesieniem historycznym, oświadcza, że zrezygnował jak papież Benedykt VIII, Teofilatusa z hrabiów Tusculum, który w 1012 roku został zmuszony do zrzeczenia się ministerium z powodu antypapieża Grzegorza VI: jednoznaczny sygnał. Z jego książek-wywiadów wyłaniają się stopniowo inne szczegóły, a na Libero podkreślamy również, skąd Ratzinger mógł czerpać inspirację dla swojej strategii “lustra”. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26691243/benedetto-xvi-errore-storico-messaggio-papa-antipapa.html

  1. Oczekiwana dynamika 

Benedykt wie, że jego gra jest niezwykle subtelna, ale pozostawił kilka bardzo oczywistych sygnałów alarmowych. Wiedział, że elementy układanki będą się powoli składać w całość, a Głęboki Kościół wyjdzie na jaw, samoistnie rujnując się, tonąc w skandalach, sprzecznościach doktrynalnych i ostrych konfliktach wewnętrznych. W tej hipotezie Ratzinger wiedział z góry, że modernistyczny antypapież, ze swoimi globalistycznymi i już nie katolickimi reformami, napełniłby katolicki lud przerażeniem.  On wiedział, że nie będzie wspomagany przez Ducha Świętego, ani przez logikę Logosu. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/news/personaggi/25073261/papa-francesco-monsignor-vigano-questa-non-e-chiesa-cristo-ma-antichiesa-massonica.html

  1. Na co czeka Benedykt

Benedykt czeka nadal, spokojnie, w modlitwie i kontemplacji, komunikując się ze światem zewnętrznym poprzez swoje bardzo precyzyjne i chirurgiczne słowa: czeka, aż kardynałowie i biskupi otworzą oczy.

Nie mówi otwarcie: nawet gdyby udało mu się dziś powiedzieć publicznie prawdę, szybko zostałby uciszony pod pretekstem starczego majaczenia. Nie ma on nawet prawa powiedzieć, czy zrzeczenie się jest ważne czy nie, kardynałowie i kanoniści muszą to sprawdzić. On jedynie złożył historii nieważny dokument. To naród katolicki musi się nawrócić, musi ZROZUMIEĆ i DZIAŁAĆ. To właśnie duchowieństwo musi otrząsnąć się z inercji, odkrywając na nowo odwagę, męstwo, heroizm wiary. Dlatego nigdy nie będzie mówić wprost. Nie ma sensu mieć na to nadziei. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/24974299/cardinali-perche-vestono-rosso-forse-solo-fashion.html

  1. Rozwiązanie na wszystko: synod wyjaśniający

Rozwiązanie leży więc tylko w rękach biskupów. W historii były już zwoływane synody (Sutri, Melfi V), aby ustalić z całą pewnością, który z dwóch lub więcej papieży jest tym prawdziwym.

Ratzinger wie, że podczas takiego spotkania rzeczywistość zostanie ujawniona: antypapież i wszystkie jego działania, nominacje, zmiany doktrynalne i liturgiczne rozpłyną się w powietrzu. Będzie tak, jakby nigdy nie istniały. Śmierć go nie martwi: jego rezygnacja pozostanie na zawsze nieważna, tworząc historyczną cezurę w sukcesji papieskiej.

Tymczasem Bergoglio, ze swej strony, już naznaczył przyszłość nowego Kościoła, mianując lawinę “swoich” 80 kardynałów, którzy w większości uzbroją następne konklawe. Po antypapieżu Franciszku z pewnością nie będzie już innego papieża, jak łudzą się niektórzy tradycjonaliści. Raczej nieważne konklawe, złożone z nieważnych kardynałów, wybrałoby kolejnego antypapieża. Historia odnotowuje antypapieża Anakleta II, którego następcą był w rzeczywistości inny antypapież, Wiktor IV. Aż przyszedł święty Bernard z Clairvaux, aby wszystko naprawić.

Jeśli więc na wyrzeczenie Benedykta nie zostanie rzucone światło, Kościół katolicki, jaki znamy, będzie skończony na zawsze.

Synod natomiast będzie wielkim katolickim kontrreformatorem, czerwonym przyciskiem, który pozwoli oczyścić Kościół – w zamyśle Ratzingera – poprzez oddzielenie katolickiego modernizmu od Kościoła, jednając Europę i Zachód z ich chrześcijańskimi korzeniami. To przejście między dwiema epokami, i jak sam powie Seewaldowi: “Nie należę już do starego świata, ale nowy w rzeczywistości jeszcze się nie zaczął”. TUTAJ https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26699363/ratzinger-sottotesto-libro-intervista-ultime-conversazioni-peter-seewald.html

  1. “Mali” będą bohaterami

Benedykt XVI, jedyny Wikariusz Chrystusa (Bergoglio zrzekł się tego tytułu) wie, że zbawienie, o wiele wcześniej niż od prałatów i wielkich mediów, przyjdzie od maluczkich, od czystych sercem, umysłem i ciałem: mali zakonnicy i odważni księża, którzy ekskomunikują się, aby pozostać mu wiernymi, mali dziennikarze, mali prawnicy i teologowie, którzy publikują na własną rękę, mali youtuberzy i blogerzy, mali tłumacze, graficy i typografowie, zwykli czytelnicy, którzy dzielą się artykułami na portalach społecznościowych, każdy w swojej nieskończonej małości wnosi swój wkład: wszyscy ludzie bez środków i bez wsparcia, którzy poświęcają się i przegrywają osobiście, aby szerzyć prawdę jak ogień. Ostatnia “krucjata ubogich” dla ratowania samego Kościoła.

Nie. Benedykt XVI nie uciekł przed wilkami. Nawet przed tymi przebranymi za owieczki.

***

To jest możliwa rekonstrukcja. Jak dotąd nikt nie był w stanie znaleźć innego wątku dla tych wszystkich faktów. Miejmy nadzieję, że ktoś to zrobi. Dobra robota.

Kan. 748 – §1: Wszyscy ludzie są zobowiązani do poszukiwania prawdy w sprawach dotyczących Boga i Jego Kościoła, a poznawszy ją, są związani prawem Bożym i mają prawo ją przyjąć i zachowywać.

9 thoughts on “Katolicy z Polski: musicie poznać te fakty o papieżu Benedykcie XVI”

  1. I hope Benedict can help turn the tide, but I feel Brother Bugnalo, that with Vatican II, certain men crept in “unawares “( Jude 1:4)—-Even this COVID time we are living in ( 6 feet apart, groups of 6, and 6 months of quarantine [666 see Rev 13:17 { this would be Stage 4 of : punishment for not taking vaccine—where I live in Northeast USA we are at Stage 3: rewards for getting vaccinated i.e. free Krispy Kreme donut if one shows CDC vaccine card}]) is like a day “unawares”( Luke 21:34)

    1. I think that Andrea Cionci, like so many Catholics outside of Poland, sees that the Catholics of Poland have more faith and zeal than the rest of us.

Leave a Reply to Stefan Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.