Archbishop Lenga: Benedict XVI’s renunciation is invalid & strewn with errors

 POLISH TRANSCRIPT — ENGLISH TRANSLATION WILL BE PUBLISHED OVER THE WEEKEND

Abdykacja, która budzi wątpliwości?

Arcybiskup Lenga: Chciałbym wejść troszku w historię w ogóle Kościoła katolickiego. I od tego czasu, kiedy Jezus Chrystus, ustanawiając swój Kościół, odchodząc od judaizmu, widząc, że to wszystko nie da się poprawić, Żydzi nie przyjmują go jak Mesjasza, zakłada swój Kościół i wybiera dwunastu apostołów takich, jakich chce. Patrzymy na to, na ten wybór Jezusa Chrystusa apostołów. Wydaje się, że Chrystus jako Bóg mógłby wybrać lepszych, tak po ludzku myśląc. Przecież wybiera takiego, który zdradza Jego – Judasz. Powiedzmy, zdradza za srebrniki, a był w gronie apostołów. Natomiast Piotr, któremu potem powierzył władzę w swoim Kościele, też zdradza Jego. Trzykroć odmawia się od Chrystusa, i to w takich błahych rzeczach, kiedy jakaś tam niewiasta jego pyta: „Czy ty byłeś z nimi, z Chrystusem?” – „Nie, nie, Jego nie znam”. Trzykroć wymawia się, że on zna się z Chrystusem. I jednak Chrystus nie rezygnuje z tego, żeby temu apostołowi w końcu końców przekazać władzę w swoim Kościele. Ale Chrystus, kiedy wybiera jego na Księcia Apostołów, mówi jemu tak: „Piotrze, diabeł chciał was przesiać jak pszenicę. Ja modliłem się za ciebie, żeby nie ustała twoja wiara, a ty, nawracając się, żebyś utwierdzał swoich braci w wierze”. Takie zadanie powierza Jezus Chrystus Apostołowi Piotrowi. Widzimy, że nie był najmądrzejszy. Znaczy, najmądrzejszy i najmocniejszy. I nie wykazał się wiernością, w chwili gdy jeszcze jego nie krzyżowali, nie zabijali, a prosto tylko spytali, czy on zna się z Nim, czy nie. I tak na przestrzeni wieków jeżeli Chrystus wybrał takich słabych, to jednak Kościół znajduje się przy takim słabym, ludzkim elemencie pasterzy, którzy nieraz zdradzali w różnych sytuacjach, które byli i tchórzami, i poddawali się różnym presjom ludzkim. Między herezją, między schizmami, między jakimiś różnymi wypowiedziami. I w historii papiestwa można widzieć masę głupich wyrazów, można widzieć rozpustników papieży. Można widzieć tych, którzy mali (mieli) żony, mali (mieli) dzieci i tak dalej. To pokazuje, że Kościół jest bardzo słaby na elemencie takim, ale ten Kościół musi zaufać Chrystusowi, który jest Głową tego Kościoła. Jeżeli nie zaufa każdy na swoim miejscu, a papież szczególnie, kiedy będzie poddawał się emocjom, kiedy poddawał się tym wszystkim, którzy będą jemu doradzać niewłaściwie. Tak jak będzie doradzać jemu serce napełnione wiarą w Boga. To wtedy nic się nie zmieni w tym wszystkim i zawsze będą błędy i Kościół zawsze będzie okaleczony, ciągle będzie… Nigdy się z tego nie wyleczy. W historii Kościoła byli ci, którzy byli papieżami, potem abdykowali, ale oni, odchodząc do innego stanu, nie papiestwa już, przyjmowali dalej funkcje kardynałów, a nie nosili białej sutanny. To znaczy, nawet w historii papiestwa byli trzej papieże z różnych terytoriów Europy. No, ale był prawdziwie wybrany, a dwa reszty to byli tylko tak pod emocjami, pod ludzkimi krzykami i wrzeszczeniem, byli wybrani na takich, bo każdy myślał sobie, że to ma ludzki wymiar, a nie Boży. Jednak ten, który był po Bożemu wybrany, zawsze miał więcej praw i obowiązków do tego, żeby wykonywać te funkcje. Takie zamieszania był w historii Kościoła. Nie będę teraz mówił lat, to trzeba historyka specjalnego. Ja tylko mówię, naświetlając, jakie rzeczy się dzieją, jakie rzeczy się działy w Kościele. Mamy wielu świętych papieży, szczególnie z pierwszych wieków. Ci, którzy naprawdę byli męczennikami za wiarę, którzy byli zabijani za to, że byli wierni Chrystusowi. A diabeł nigdy nie chciał, by Kościół był przewodnią gwiazdą w tym świecie, wskazywał ludziom drogę do zbawienia. I tak robiąc, powiedzmy, wniosek z tego, co powiedziałem przed chwilą, Kościół jest pobudowany na słabym elemencie, tylko na ludzkim, ale fundament ma Boży. Dlatego te wszystkie upadki pochodzą od tego, że nieraz ci ludzie nie postępują po Bożemu, a postępują po ludzku. Pamiętamy, jak Chrystus, kiedy mocno strofuje Piotra, który Mu mówi, wiedząc, że Chrystus ma pójść do Jerozolimy, tam zginąć, mówi: „Niech chodź tam, Panie”. I Chrystus mu mówi: „Idź precz, diable, ode mnie!” Trzeba myśleć po Bożemu, nie po ludzku. Widzimy jednak pozycję Chrystusa i pozycję Piotra. Dlatego każdy Piotr, następca Apostoła Piotra, raz postępuje tak jak Piotr, kiedy mówi Chrystusowi: „Nie rób tego”. Kiedy Chrystus strofuje i jeszcze się modli za Piotra, wtedy Piotr jest wzmocniony Duchem Świętym. Idzie i głosi. Trzy tysiące od razu się nawracają, kiedy wzmocniony Duchem Świętym. Kiedy niewzmocniony, takie byle co jak my wszyscy, jeszcze gorszy od nas. Ja Chrystusa trzy razy się nie zapierałem przed jakąś babką czy dziadkiem, a Piotr to zrobił. Nie mówię z pychy, że ja jestem mądrzejszy od Piotra, ale tego nie zrobiłem dzięki łasce Bożej. Ale Piotr to zrobił. To znaczy, pokazuje, że jeden może tego nie zrobić, ale nie wiemy, kiedy możemy to zrobić, w jakiej chwili, nawet w lada chwili. Pismo Święte mówi: „Kto myśli, niech pamięta, może upaść”. Dlatego nie możemy się pysznić, tylko polegać na łasce Bożej, którą Pan Bóg obficie chce nam dawać. Widzimy, że szczególnie z czasów tej połowy dziewiętnastego wieku, kiedy masońska loża… Ja pamiętam, że nazywała się Venta. Może inaczej, to nieważne. Z (W) 1820 roku ona postanowiła wszystko zniszczyć w Kościele, zniszczyć Kościół katolicki. Oni mówili tak, że: „My może papieża masonem nie zrobimy, nie łudźmy się na ten czas. Nasze sprawy na sto lat. Ale my tak wejdźmy do seminariów, wyrzućmy starych ludzi, bo ich się nie da nawrócić. Wejdźmy do seminariów z naszymi liberalnymi ideami. Zróbmy wszystko, żeby nasze liberalne idee były w księżach, biskupach, w otoczeniu papieża. I oni będą wpływać na papieża na tyle, że on będzie podpisywał rano czy późno nam wygodne różne postanowienia. No, ale powiedzmy tak, że papież je podpisywał, ale potem z tych wszystkich, którzy w otoczeniu papieża się znajdują, przez te wieki, gdzie masoneria postanowiła zniszczyć Kościół, to rano czy późno stawali się ci kardynałowie, z których potem wybierali papieży. Tak było na początku dwudziestego wieku, kiedy wybrali papieża masona, tylko że na szczęście dekretem i weto (wetem) cesarza austro-węgierskiego nie doszło do jego wstąpienia na tron świętego Piotra i dzięki kardynałowi z Krakowa, który naszeptał na ucho, jeżeli tak można powiedzieć, temu imperatorowi austriackiemu, że nie wolno jego naznaczać na ten tron. I tak się wydarzyło i przyszedł Pius X. Dlatego widzimy, jakie trudne sytuacje nieraz wychodzą w Kościele. Kiedy już masoni triumfują, to nagle jakaś ingerencja jednego z kardynałów może zmienić wszystko na dobrą drogę. Powiedzmy, sobór watykański drugi, który był takim soborem, który wszystko zniszczył, faktycznie boskość Chrystusa. Który zniszczył do szczętu fundamenty Kościoła katolickiego. I za pięćdziesiąt lat widzimy, jaka degradacja Kościoła katolickiego. A to było przeprowadzane przez papieży, którzy właśnie prowadzili sobór watykański drugi. Taka sytuacja, kiedy był Pius XII, trzy lata przed swoją śmiercią on już nie władał, ażeby rządzić Kościołem. Faktycznie wszystko w Kościele, rządy w Kościele wykonywał kto? Wykonywał arcybiskup Montini, następny… Paweł VI, papież Paweł VI. On wykonywał trzy lata władzę w Kościele, wewnętrznym Kościele. Natomiast największym modernistą był kardynał Bea z Niemiec, który spowiadał Piusa XII. I na pewno nie mówię wprost, ale jako hipoteza: mógł wiedzieć jego dążenia i jednak korzystając z tej władzy tak bliskiego stosunku do papieża jednak największe wpływy modernistyczne zrobił. Jeszcze jeden modernista, który był na zewnątrz Kościoła – Kościół jako państwo ma i zewnętrzne stosunki z państwami – który był modernistą i liberałem, Montini spotykał się za trzy lata swojej władzy w Kościele przy byciu już papieża Piusa XII, który już nie wykonywał urzędu, a był taki… Jak to powiedziałeś?

Dziennikarz: P.O.

Arcybiskup Lenga: Pełniący obowiązki. To on spotykał się z najgorszymi tam masonami w Stanach Zjednoczonych. I co on od nich czerpał, to jeden Pan Bóg wie. I wieczność to wszystko okaże, a i Sąd Ostateczny to wszystko okaże. Nie możemy do tego wszystkiego wsiąknąć na tyle, ale jednak nie możemy tego ignorować. I potem, kiedy, powiedzmy, po śmierci Piusa XII miał być wybrany kardynał, nie pamiętam jego nazwiska, włoski kardynał, który był bardzo konserwatywny po linii Kościoła i Chrystusa, natomiast wpływowe organizacje jak na pewno KGB i nie mniej Stany Zjednoczone… Nie wiem, CRU, Centralne Razwiedywatielnoje Uprawlenija (Centralna Agencja Wywiadowcza, CIA), to po polsku nie wiem. Nieważne.

Dziennikarz: Służby wywiadowcze.

Arcybiskup Lenga: Tak, służby wywiadowcze. To tam, kto będzie słuchał, to będzie wiedział, o co chodzi. To znaczy, oni naciskali na tych różnych kardynałów, którzy nie prosto sfrunęli z nieba na ziemię, żeby konklawe zrobić. Oni, każdy był w jakiś sposób inwigilowany w toku swego życia w różnych państwach, czy w Stanach Zjednoczonych, czy w Germanii, czy gdzieś tam w innych miejscach. I oni wtedy zdecydowali nie tego kardynała, a wybrali Jana XXIII. Jak wiemy, Janowi XIII komuniści postawili pomnik we Wrocławiu i nikt tego pomnika jajkami nie zarzuca, nie obrzuca. Natomiast Jana Pawła II obrzucają jajkami, wyśmiewają się z jego nauki i tak dalej. Możemy zrobić wnioski, jeżeli mamy troszku rozumu więcej w głowie czym w innych miejscach naszego ciała. Taka sytuacja w Kościele katolickim istniała. I pierwszy, który pozdrowił Jana XXIII z wyniesieniem na papieski tron, to był Nikita Chruszczow, generalny sekretarz partii komunistów Związku Radzieckiego. To chyba o czymś mówi, że to nie jest tak proste i nic wspólnego komunizm, który był zupełnie bezbożna organizacją, nic wspólnego nie miał z wyborami papieża na pierwszy rzut oka, ale to wszystko było tak, jak było. Następny papież już tylko w swoich memuarach, Jan XXIII wypisał, że on nawet nie wie, dlaczego ten sobór zrobił. Był chory, blisko śmierci i faktycznie rozpoczynając sobór, nie dociągnął do jego zakończenia. Faktycznie robił coś na ślepo i sam nie wiedział, o czym. I w memuarach o tym napisał. Dlatego potem, kiedy przyszedł Paweł VI i dalej kontynuował to wszystko, mógł to wszystko wstrzymać. Jak (niezrozumiałe) mówi Malachi Martin, diabeł postanowił, żeby przy papieżu Pawle VI oddać świat pod panowanie diabła. Wiemy takie z jego wypowiedzi, jak tam były złożone ofiary czy to w bazylice Pawła. I to było 29 czerwca 1963 roku, kiedy Paweł VI wszedł na namiestnika Chrystusa, na tron Piotrowy. I to masoni złożyli, diabłu oddali świat. Przy tym papieżu było im tak powiedziane, że to mają zrobić. A Matka Boża przez siostrę Łucję powiedziała, że papież 60 roku, który będzie, a to był właśnie Jan XXIII, żeby on poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. On tego nie zrobił. Natomiast diabli, masoni zrobili poświęcenie świata diabłu przy papieżu Pawle VI. Znaczy, oni widzieli, kiedy to wszystko się zaczyna. Tak jak to było kiedyś w plagach egipskich, kiedy Bóg mówił Aaronowi: „Rzuć swoją laskę”. I stała się wężem. A magowie, czarodzieje egipscy faraonowi też rzucali swoje laski i nie stawały się one wężami. A jak pamiętamy, wąż z woli Bożej pożarł tych innych. Dlatego jeżeliby ci papieże byli poddani doskonale władzy łaski Bożej, nie byłoby tego stanu, do którego my dzisiaj dożyliśmy. I tak sprawy wyglądały przez cały pontyfikat. Potem Paweł VI dziesięć lat to wszystko robił i robił niewłaściwie, zniszczył liturgię. I potem powiedział, że teraz swąd diabła w Kościele. A kto ten swąd wprowadził, jeżeli nie ten sam to zrobił? Znaczy, to papież już, który, powiedzmy, wyrabiał niewłaściwe rzeczy. Dzisiaj jest święty z woli Bergoglio, a nie bez żadnego cudu, który jemu można by przypisać jako cud. To samo Jan XXIII bez żadnego cudu stał się świętym. Nie wiadomo z jakich przyczyn, kiedy do tego, żeby być świętym, trzeba przejść jakieś rzeczy zupełnie inne. Mówię to, co jest wiadomo na całym świecie, Ameryki nie otwieram (odkrywam), to, co jest. Natomiast kiedy był wybrany Benedykt XVI, już chcieli wybrać tego Bergoglio, a nie Benedykta XVI, tylko że ze względu na to, że widzieli, że na pewno jeszcze za wcześnie, że mogą się sprzeciwić różni biskupi na świecie i lud wierny, to jeszcze pozwolili Benedyktowi XVI na pewno z wielkim ciężarem serca ci masoni kościelni i światowi, pozwolili Benedyktowi XVI troszku porządzić w Kościele. Kiedy zobaczyli, że ten jednak nie poddaje się, próbuje się cofnąć i trzymać dalej linię Jana Pawła II, bynajmniej (przynajmniej) na tyle, na ile to się dawało, to oni mu robili wszystkie różne przykrości, szczególnie z Bankiem Watykańskim, z różnymi wypowiedziami, z różnymi… Ignorowali jego na wszystkich szczeblach. Pamiętamy, jak to było, kiedy do Niemiec przyjechał, jak tam ręki nie podawali mu biskupi, pokazywali swoją ignorancję i swoją pychę, w jakiej się znajdują. I w takim stanie, my myślimy sobie: „A, papież, papież”, ale papież potrzebuje też jakiegoś wojska. I generał potrzebuje wojska, nie sam będzie szabelką machał. Dlatego kiedy nie ma tych, którzy byliby wierni jemu, to znaczy, to było, co było. Widzimy, że Benedykt XVI abdykuje, ale kiedy abdykuje, nie był tak zmęczony, żeby tak zmęczony, żeby abdykować. Nie był najgorzej chory, bo dzisiaj, po dzisiejszy dzień jeszcze żyje, nie? Osiem lat pontyfikatu Bergoglio, a on jeszcze żyje i widzi wszystkie skutki swego abdykowania, że ten Kościół jest zniszczony za osiem lat, czym był przy tych papieżach, którzy byli wcześniej przed nim. I kiedy abdykuje, on po łacinie czyta swój tekst abdykacji, jakby abdykacji. I w łacińskim tekście latyniści znaleźli dwadzieścia pomyłek, słownych pomyłek.

Dziennikarz: Gramatycznych.

Arcybiskup Lenga: Gramatycznych, tak. Może, powiedzmy, nie na każdy dzień używał Benedykt XVI łaciny. Może by napisał po niemiecku, na pewno byłoby bezbłędnie. Ale on wypowiedział się przez łacinę. Natomiast kiedy słyszy się jego wypowiedź w łacinie, to tam się mówi, że on odmawia się od wypełniania magisterium (ministerium). Ze względu na co? Na to, że on jest chory, niedołężny, że on już nie może tego wykonywać, a chce, żeby ktoś to lepiej zrobił za niego. Ale on się nie odmawia od munus. Munus to jest obowiązek być papieżem. Powiem tak na przykładzie: jeżeli biskup diecezji jest chory, ale on pozostaje biskupem ordynariuszem, chory na jakiś czas, dopóki się nie ujawni, co z nim będzie dalej, jak choroba będzie się rozwijać, on może powierzyć funkcję wykonania ministerium, nie munus. A ministerium, tego, co on powinien wykonywać, powiedzmy, bierzmowania, nawiedzenia tam parafii i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Święcenia księży powierzyć swojemu biskupowi pomocniczemu. I to jest właściwe. Wygląda na to, że Benedykt XVI ze względu jeszcze na to, że nosi sutannę białą, pierścień rybaka, na to, że nosi te czerwone buciki, na to, że wszystko papieskie ubrania, nie jest Benedykt XVI ignorantem i nie rozumie, co on robi. Ale jak musi to wszystko, nie mówiąc nikomu po co, na co i za co, zewnętrzne znaki mówią o tym, że coś tutaj jest, gdzieś ten pies zaryty, jak wy mówicie po polsku, tak?

Dziennikarz: Zakopany (pogrzebany).

Arcybiskup Lenga: Zakopany (pogrzebany), pies jest zakopany, który… Na zewnątrz nie da się tego zrozumieć. Natomiast kiedy, pamiętamy, kiedy Jan Paweł II był w ostatnich latach swego pontyfikatu dość chory, to też ci masoni kościelni wiedzieli, że trzeba jego zmienić, bo niedobrze wygląda. Natomiast pamiętamy, jak Jan Paweł II występował na swoich przemówieniach z balkonu świętego Piotra, to, widzieliśmy, miliony tłumów tam było, bo widzieli tego agonizującego, ale mężnego jeszcze męża stanu, który nie poddał się abdykacji, a do końca walczył za to, żeby coś jeszcze przekazać ludziom. I ludzie więcej przychodzili na niego, żeby zobaczyć staruszka, który z okna tej swojej rezydencji mówi do świata słowa Boże. Więcej, czym było młodzieży na potańculkach i śpiewach Michaela Jacksona. Tak niektórzy porównywali te różne proporcje. Natomiast było mówione między Janem Pawłem II i jeszcze kardynałem Ratzingerem, oni prowadzili do tego, że ten, który abdykuje albo chce abdykować od urzędu papieskiego, musi powiedzieć w swojej przedmowie (przemowie): „Zrzekam się munus”. Jak zrzekam się munus, to wtedy zrzekam się i ministerium. A jak zrzekam się ministerium, a nie munus, pozostaję papieżem. Taka, taka jest rzecz, tym bardziej że od razu kardynał Sodano, kiedy słyszał, jak czytał Benedykt XVI swoją jakby abdykację, on od razu zaczął swoje przemówienie: „Jak tam szkoda, Ojcze Święty, wszystkim kardynałom, że ty tutaj zrzekasz się papiestwa” i tak dalej. On już ma zagotowany (przygotowany) teksty czytania innych rzeczy, a nie tamtych, które przeczytane przez Benedykta XVI. Na tym to polega wszystko. Potem, jak wiemy, mafia Sankt Gallen, ci którzy byli przeciwnikami Kościoła, i ci, którzy byli wychowani raczej przez masonów, a nie… Raczej byli ci w otoczeniu papieża, którzy robili wszystko, żeby papież zmieniał decyzje i postępował coraz więcej liberalnie, a nie konserwatywnie, oni wybrali sobie Bergoglio i widzimy, jakie skutki tego wszystkiego. Najpierw Bergoglio nie mieszka w Pałacu Apostolskim, gdzie mieszkali wszyscy papieże wcześniej. Najpierw Bergoglio, który nie nosi czerwonych butów… Niby wzmianka nie tak ważna, ale czerwone buty to nie jest prosto jakiś atrybut, buty czarne, buty czerwone. To jest to, że on pochodzi od Apostoła Piotra, który wraca, uciekał z Rzymu, a Jezus mówi: „Idź z powrotem zbawiać tych biednych męczenników”. A Piotr woła: „Quo vadis, Domino (Domine)?” Mówi: „Idę z powrotem walczyć i umierać za tych ludzi, bo ty uciekasz”. Wtedy Piotr szedł tymi bosymi nogami po krwi męczenników i dlatego jest (są) te czerwone buty. To nie jest prosto symbol jakiegoś tam buta, a to jest prosto symbol tego, że to chodzi się po krwi. Jeżeli tego nie robi, to znaczy, też jest jakaś wymówka, ucieczka z tego wszystkiego. Nie podpisuje się „Pontifex Największy”, „ten, który łączy mosty”, a ten, który prosto Franciszek. To pokazuje też, że wszystkie te jego decyzje, które jest (są) podjęte, które nie pokazują rygoryzmów kościelnych, tylko wciąganie się w ekologię, wciąganie się w Paczamamę i różne „Tutti fratelli”, na płaszczyźnie ziemskiej próbowanie budowania jakiegoś New Age’u, a nie Kościoła katolickiego, niszczenia faktycznie duchowości najwyższej Bożej. To pokazuje, dlaczego dziś, na dzisiejszy dzień jeszcze można uważać, że Benedykt XVI, dopóki żyje, jest tym papieżem. Ja to powiem highly likely, w najwyższym prawdopodobieństwie jest, on jest papieżem. I dlatego kiedy nosi te wszystkie insygnia… I jeszcze jest taka sytuacja: kiedy widzi się, prawdopodobnie widzi się, kiedy papież widział, że nic nie może zrobić z tym otoczeniem, które było tak agresywne przeciwko niemu i tak wszystko robiło, żeby jego zniszczyć, on oddał władzę tym, którzy chcieli ją mać (mieć). Oni mają władzę, ale władzę tylko wykonawczą. Oni mają władzę niszczenia Kościoła, ale władzę ostatniej decyzji ma on jako prawdziwy papież. I dlatego ta fatimska mowa, że będzie papież zabity i wiele (wielu) z nim jeszcze będzie zabitych, jak uważam, może się tyczyć Benedykta XVI, który jeszcze żyje. A jak widzimy, diabeł na tyle zbliża się w dzisiejszych czasach i może to nastąpić rok, dwa, nie więcej. Może być zniszczony cały Kościół i wszystkie (wszyscy) ludzie będą zamknięte (zamknięci) w gettach dlatego, żeby ich przygotować na wierność temu Antychrystu (Antychrystowi), który przyjdzie. Dlatego abdykacja Benedykta XVI wygląda w moim rozumieniu w taki sposób. I jeszcze chcę powiedzieć, że w 2015 roku już napisałem swój list, że mnie się wydaje, że abdykacja Benedykta XVI jest wątpliwa, że on zrezygnował tylko z jakiejś presji zewnętrznych, o których on może i nie mówić, jak to jest nieraz… Tym bardziej jak to było… Już powiedziałem o tym, jak papież Pius XII trzy lata nie rządził Kościołem, a za niego rządził arcybiskup Montini, następny potem papież Pius (Paweł) VI. Tak samo może rządzić Bergoglio. Jak to? P.O.?

Dziennikarz: Pełniący obowiązki.

Arcybiskup Lenga: Pełniący obowiązki papieża, a nie papieżem. Amen.

4 thoughts on “Archbishop Lenga: Benedict XVI’s renunciation is invalid & strewn with errors”

  1. I do not understand Polish, but from the tone of Archbishop Lenga and the translated comments to his talk, this must be a very inspiring and emotional talk. I look forward to one day be able to read the translated transcript of his excellency’s words.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.